środa, 2 stycznia 2019

Oznaki życia po długiej przerwie

Bardzo długi czas zbierałem się w sobie, by napisać tego posta. Powód nieobecności był bardzo prozaiczny, dopadła mnie (i Jabola też) ludzka codzienność. Praca w połączeniu z lenistwem zaowocowały brakiem motywacji do zabrania się za dłuższy oraz bardziej skomplikowany projekt, jakim jest niewątpliwie gra. Z racji że posiadam wiele zainteresowań, to spełniałem się w innych dziedzinach jak montowanie wideo, tłumaczenie i... pisanie.

Najsmutniejsze jest to, że ponad dwa i pół roku temu miałem zaplanowany ciekawy projekt VN, który zacząłem tworzyć na obczyźnie, gdzie wyjechałem by sobie dorobić. Moja motywacja była wtedy przeogromna, jak się możecie domyślić, gdyż wolny czas po dwunastogodzinnej dniówce przeznaczałem na tworzenie podwalin pod grę. Czemu nic z tego nie wyszło? Otóż zawiódł obcy czynnik ludzki. Jak pamiętacie, czy też nie, obiecałem sobie, że już nigdy nie będę malował żadnych postaci. Z tego też powodu nawiązałem współpracę z artystką, która sama się do mnie zgłosiła, i rozpoczęliśmy planowanie. Gdy wszystko już zostało mniej więcej dograne, zająłem się pierwszą fazą prac czyli dokończeniem pisania i rozrysowaniem wszystkich ścieżek. Jednak w pewnym momencie dziewczynie coś się odwidziało i ze wszystkiego zrezygnowała. Powodu konkretnie nie podała, więc mogę jedynie gdybać, o co chodziło. Może spodziewała się czegoś innego po współpracy, może przeraziła ją tematyka produkcji, a może zwyczajnie się jej znudziło. Kto wie. Niemniej nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem, gdyż moja frustracja już dawno minęła, a teraz, jak sobie przypominam całą sytuację, to czuję jedynie niesmaczną gorycz w ustach.

Po co na przydługa historyjka? Bynajmniej nie chcę się usprawiedliwiać, że złamano mi serce do tworzenia gier na dwa i pół roku. Fakty są takie, że na dysku leży skrypt do krótkiej VNki, który wymaga korekty i pewnie paru przeróbek. Moje postanowienie o malowaniu dalej jest w mocy, więc bez artysty gra i tak nie powstanie, dlatego niech ten post posłuży za ogłoszenie. Jeśli ktoś potrafi malować postacie żeńskie w erotycznych pozach, to może się zgłosić. Choć muszę przyznać, że przez ten czas w mojej głowie zaczęła się rodzić pewna koncepcja, jak wykonać grafikę do gry bez malowania. Szczególnie nie wierzę, by ktokolwiek się zgłosił, więc pewnie za jakiś czas sam zacznę coś tam grzebać.

Czy przez ten okres nie robiłem niczego innego, co choćby odrobinę ocierało się o tworzenie gier? Otóż robiłem i to nawet kilka rzeczy. Pierwszym projektem miała być gra stricte osadzona w środowisku 3d o zagadkowej nazwie "The Room". Miał być to egzaminem mych umiejętności pracy w silniku 3d oraz jednocześnie odrobinę połechtać serduszka fanów trylogii o Zenonie. Oczywiście nic nie mogło pójść po mojej myśli, bo pewnego dnia po uaktualnieniu Unity do nowszej wersji projekt się rozsypał. Dałem sobie spokój na jakiś czas i wyszedłem z założenia, że skoro i tak muszę zacząć w zasadzie od nowa, to czemu by nie Unreal. I tak prace ruszyły w Unreal Enginie, a plan gry się przesadnie rozrósł, co zaczęło opóźniać wydanie. Potem znowu wpadłem w malkontencki nastrój i porzuciłem prace. Jakoś tak się dziwnie złożyło, że jedna porażka zabiła we mnie chęci do poświęcenia się tworzeniu gier, więc zamiast tego montowałem klipy AMV, tłumaczyłem komiksy i mangi, pozakładałem sobie kilka kanałów na YT i dałem się zaabsorbować bez reszty.

Sprawy jednak odrobinę się zmieniły w marcu zeszłego roku, gdy natchnęło mnie do pisania. Od razu zaznaczę, że nie jest to typowa historia pod VN, gdyż brakuje w niej rozgałęzień na ścieżki. Oczywiście coś mi się kołacze w głowie, jak można by to zrobić najmniejszym nakładem pracy, ale zakończenia pisania daleko, więc nie ma co gdybać w połowie. Jak na razie to projekt, który mnie najbardziej absorbuje, gdyż pragnąłem od dawna stworzyć powieść z prawdziwego zdarzenia. O czym ona jest? Nie chcę do końca zdradzać, ale staram się tam wyśmiać i przedstawić po swojemu pewne utarte schematy z anime, które ostatnio zaczęły mnie irytować - a przynajmniej taki był początkowy pomysł, lecz wszystko zaczęło się rozrastać i nabierać własnej dynamiki. Co tu dużo tłumaczyć, mogę wam podesłać początkowy fragment, który w zasadzie niczego nie zdradza.

Cóż, to chyba byłoby na tyle z mojej strony. Jeśli macie jakieś pytania, to zapraszam do komentowania. Z okazji nowego roku życzę wam wszystkiego dobrego, a sobie przede wszystkim motywacji. Do następnego.

sobota, 26 grudnia 2015

Heilige Legion - prezent na Boże Narodzenie

Witam wszystkim zniecierpliwionych i łakomych nowych newsów. U nas na razie posucha i prace, można rzec, stoją na wszystkich frontach. Z tego też powodu postanowiłem sprawić wam, kochani, prezent na Święta. Dzięki użytkownikowi Takto ^_^ przypomniałem sobie o swojej najstarszej opowiastce, którą popełniłem gdzieś z 7 lat temu. Przez ten czas zdarzało mi się ją poprawiać i ulepszać, lecz niestety zbyt odbiega od moich standardów, by ją użyć do czegokolwiek użytecznego. Postanowiłem ją szybko przejrzeć w poszukiwaniu co poważniejszych błędów i wydać w wersji tekstowej, byście mogli sobie ją poczytać. Oczywiście, nikogo nie zmuszam, a sam fakt, że pisałem ją tyle lat temu na pewno nie zachęca, lecz wiążę z nią wiele dobrych wspomnień i chciałem coś wam ofiarować na Boże Narodzenie. Błędów dalej jest tam masa, zdania są niegramatyczne, stylistyka leży i kwiczy, a momentami narracja z pierwszoosobowej zamienia się na trzecioosobową bez żadnej przyczyny. Do tego dialogi są płytkie, a fabułą trochę chaotyczna. Zapewne po przeczytaniu tego opisu wielu z was nie ma najmniejszej chęci zerkać do mojej opowiastki, lecz lepiej wyłożyć kawę na ławę niż potem świecić oczami. Chciałbym z tej historii stworzyć kiedyś VN, lecz na pewno nie w takiej formie. Wrzucam wam do czytania, bo jeśli się za to zabiorę, pewnie napiszę całość od nowa. O czym jest historia? O walkach różnych nadprzyrodzonych istot. Trochę to dziecinne, ale jak wspomniałem, historia jest bardzo stara, więc dopiero szlifowałem swoje umiejętności pisarskie. Miłej lektury i Wesołych Świąt!


Jeśli macie jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem, ale pamiętajcie, że wiążę z tą opowieścią pewne plany, więc pewnych rzeczy wolałbym nie ujawniać.

niedziela, 16 sierpnia 2015

N.O.N.E.Z. v1.1

Moi kochani, zebraliśmy błędy, jakie do nas posłaliście, poprawiliśmy kilka rzeczy w kodzie gry i tak oto powstała wersja 1.1! Osoby, które już grę przeszły albo są blisko jej ukończenia, nie muszą ściągać nowej wersji, bo nie wprowadziliśmy w niej nic nowego. To jedynie aktualizacja skupiająca się na naprawianiu błędów przeróżnej maści, nie zaś dodawaniu czegokolwiek. Dobra, to jedną rzecz odhaczyłem...

Linki:

MEGA
TORRENT

Na pewno ciekawią was nasze plany na przyszłość. Prawdę powiedziawszy, nie lubię zbyt wcześnie czegokolwiek ogłaszać. W przypadku NONEZa tę zasadę złamałem i zrobiłem teaser, gdy nawet scenariusz nie był jeszcze gotowy. Błędu tego nie powtórzę na pewno, dlatego nie chcę niczego zapowiadać na tę chwilę. A czy mamy pomysły? Aż za dużo.

Nie chcę rujnować waszych nadziei, ale gatunek VN nam się trochę przejadł, a przynajmniej w ortodoksyjnej formie znanej z japońskich produkcji. Na przestrzeni naszych trzech gier trochę to uskutecznialiśmy, więc nie powinniście być aż tacy zdziwieni. Jedno mogę napisać na pewno - oficjalnie przechodzimy na silnik Unity. Na pewno chcemy osadzić naszą przyszłą grę w środowisku 3D, więc pytanie "co to może być?" pozostawiam waszej wyobraźni.

Czy całkowicie odejdziemy do historii fabularnych? Ja osobiście uwielbiam wymyślać różne rzeczy i pisać scenariusze, więc najchętniej połączyłbym moje dwie pasje - pisanie + modelowanie. Ale gra tego typu nie byłaby już tak prosta w stworzeniu jak VN, dlatego prace mogły nam zająć kilka lat. To niestety bariera, której nie przeskoczymy w najbliższym czasie.

Kolejna rzecz, która może niektórych zasmucić. Kończymy z wolontariatem. Od przyszłej produkcji zaczynamy sprzedawać nasze dzieła (jeśli oczywiście jakiekolwiek powstanie). Z tego też powodu przechodzimy na język angielski na stałe. Jednak bez obaw, nie jestem aż taki dobry w tym języku, by od razu w nim pisać, dlatego jeśli to ja przygotuję scenariusz kolejnej gry, na pewno pojawi się też po polsku.

To na razie byłoby na tyle od nas. Dziękujemy wszystkim za mentalne wsparcie przez ostatnie lata i liczymy, że zostaniecie z nami na dobre i złe. NONEZ to koniec pewnego etapu w naszych życiach, mamy nadzieję, że kolejny będzie równie interesujący, co poprzedni. Jeśli macie jakieś pytania, to piszcie, chętnie odpowiem/y.

Do zobaczenia wkrótce!


wtorek, 11 sierpnia 2015

N.O.N.E.Z. - Podsumowanie premiery

Nie minęło zbyt wiele czasu od wypuszczenia naszej nowej produkcji w świat, a wam już udało się odkryć wszystkie jej sekrety. Cieszy nas niezmiernie niesłabnąca popularność naszego małego uniwersum w którym dzieliliśmy radości i smutki Zenona Gąbczewskiego wraz z członkami jego rodu. Dla tych, którzy ukończyli w pełni wszystkie części trylogii, zapewne nie jest tajemnicą, że seria ta przechodziła swoistą metamorfozę na przestrzeni kolejnych części. Niektóre zmiany okazały się dobrą decyzją, a inne niekoniecznie.

Patrząc na te gry kwalifikujące się do tego niszowego dla naszego rynku gatunku z naszej perspektywy, na pewno wkrada się pewna nostalgia. Przez te kilka lat włożyliśmy wiele naszego wolnego czasu (tutaj mała dygresja - czasu zdecydowanie więcej włożył na pewno Darth, jako że w tego typu grach z natury najwięcej czasu poświęca się na artystyczne aspekty produkcji) w tworzenie czegoś co niekoniecznie musiało kogokolwiek zainteresować. Jednak jak się okazuje - zainteresowało wielu. Mimo, że nie był to nasz główny cel, to zawsze lepiej się pracuje jeżeli trud zostaje doceniony.

Pierwsza z gier zaczęła swoją historię od prostej opowieści pisanej przez kilku kolegów i z założenia nie miała być grą. Taką jednak się stała. Myślę, że ten moment, kiedy gra została ukończona i była w pełni funkcjonalna, okazał się chwilą przełomową dla naszego zespołu. To wtedy zrozumieliśmy, że wszystko da się zrobić jeżeli poświęci się na to odpowiednio dużo czasu. U.S.Z.I.O.K. był na pewno momentem w którym ogrom prac był największy, ale do dziś uważamy, że było warto. W N.O.N.E.Z.-ie natomiast mogliśmy wykorzystać wszystkie stare i nowe umiejętności, aby zrobić coś może nie aż tak rozległego jak jego poprzednik, ale raczej pozwalającego doświadczyć czegoś unikalnego. Tego typu doświadczenia zazwyczaj są jednorazowe, ale myślę, że była to dobra decyzja.

I tak oto historia Zenona dobiega końca. Jedni mogą być zadowoleni z takiego, a nie innego zakończenia, inni natomiast mogli wyobrażać je sobie inaczej. Mamy nadzieję, że udało nam się zamknąć najważniejsze wątki całej historii i pozamykać kilka otwartych drzwi. Nie mam jednak wątpliwości, że na pewno jest co najmniej kilka rzeczy o których zapomnieliśmy. Jako, że więcej przygód Zenona już niestety (lub stety) nie będzie, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby odpowiedzieć na ewentualne pytania związane z całą sagą. Więc jeżeli macie jakieś wątpliwości na temat fabuły którejś z części lub jej elementów, zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach. Postaramy się na nie odpowiedzieć jak najlepiej potrafimy i odpowiedzi te możecie uznać za kanon historii.

Poza tym zostało jeszcze kilka spraw organizacyjnych. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam poprawić N.O.N.E.Z.-a, zgłaszając błędy wbudowanym systemem gry. Dzięki nim mogliśmy wprowadzić zgłoszone poprawki do samej gry i jej poprawiona wersja v1.1 zostanie wydana w najbliższym czasie. Póki co nadal zbieramy wasze uwagi i będziemy je zbierać do 15 sierpnia. Po tej dacie oczywiście nadal będziemy je gromadzić, ale mogą one nie trafić do wspomnianej przeze mnie wersji. Szczególnie chciałbym tutaj podziękować użytkowniczce Logicat za wyłapanie bardzo dużej ilości błędów, a także PerKorn'owi za odnalezienie błędu którego nikt inny nie zgłosił, a mianowicie brakującego obrazka w jednej z animacji. Poza tym na kanale PerKorn'a na YouTube'ie możecie ponownie znaleźć filmiki w których przechodzi on N.O.N.E.Z.-a czytając wszystkie kwestie.

Co do często zgłaszanych błędów - udało nam się odnaleźć źródło problemu związanego z powtarzającymi się linijkami. Było to nasze niedopatrzenie związane z trybem wyświetlania tekstu jako NVL. Również błąd z zostającą na ekranie podpowiedzią układanki zostanie już poprawiony w wersji v1.1. Jeżeli chodzi o nasze kolejne projekty i plany na przyszłość to myślę, że te informacje przedstawimy w naszym kolejnym poście, który jak podejrzewam będzie skorelowany z wydaniem poprawionej edycji naszej najnowszej gry. Do następnego razu!

PS. Tak przy okazji - niektóre komentarze przy błędach zgłaszanych przez system gry bardzo mnie rozbawiły, a więc rozbudowanie tego systemu o możliwość dodawania własnych przemyśleń uważam za strzał w dziesiątkę. :) No może poza jedną osobą, która chyba nie wyniosła z domu zbyt wiele kultury osobistej, ale to już pominę milczeniem. Szczegóły dotyczące kwiecistych wypowiedzi naszego ulubieńca znajdziecie w komentarzu na blogu, gdyż nie przystoi wykorzystywać takich słów na stronie głównej.


piątek, 7 sierpnia 2015

N.O.N.E.Z. - Premiera

UPDATE 10.08.2015 - Czwarta karta odblokowana

A więc 80% już za nami i kolejna karta została odblokowana. Idzie aż nad wyraz dobrze jako, że jesteśmy na 66h od momentu premiery. Zapraszamy do udziału w odblokowaniu ostatniej części układanki. Ostatnia prosta, a na jej końcu prawdziwe zakończenie sagi.

UPDATE 09.08.2015 - Trzecia karta odblokowana

Aż trudno uwierzyć, że tak to szybko idzie. Minęło 46h, a 60% paska już za wami. Szczerze mówiąc w naszych predykcjach przewidywaliśmy wolniejsze tempo wzrostu globalnego postępu, ale co zrobić? :) Dzięki wszystkich za wspólne starania w dobrnięciu do celu. Byle tak dalej, a zakończenie trylogii będzie na wyciągnięcie ręki.

UPDATE 08.08.2015 - Druga karta odblokowana

No, no - idziecie jak burza. Minęło ledwo ponad 24h od premiery, a 40% już za wami. Zapraszamy do zapoznania się z kolejną dodatkową sceną. I przy okazji mała adnotacja - bazodanowe chochliki szepczą mi, że ktoś bardzo desperacko próbował wbić ostatnie brakujące procenty masowo kończąc grę co minutę. Niestety muszę rozczarować - każdy gracz ma jedną, stałą pulę punktów, którą może zdobyć. Ponowne przejścia tego samego fragmentu nic nie dają. No chyba, że ma się drugi komputer. Ale i tak - doceniam samozaparcie. :)

UPDATE 08.08.2015 - Pierwsza karta odblokowana

Szybkość wypełniania się paska postępu przeszła nasze wszelkie oczekiwania! W zaledwie kilkanaście godzin udało się graczom odblokować pierwszą dodatkową scenę. Byle tak dalej, aż do celu. W międzyczasie zapraszamy wszystkich do zapoznania się z krótką historyjką odblokowaną w grze.

Nadeszła ta chwila, moi drodzy, czas pokazać światu NONEZa w całej jego krasie. Czego możecie się spodziewać? Visual Novela, jakiego jeszcze świat nie wiedział. To nasza najbardziej dorobiona gra i jesteśmy z niej dumni. Zdecydowaliśmy się na kompletnie odmienne podejście w porównaniu do NEMO i USZIOKa, dlatego nie liczcie na szkolny romans. To zakończenie pierwszej polskiej trylogii Visual Novel, dlatego postanowiliśmy zrobić coś z przytupem.

Standardowo w grze znajduje się system raportowania błędów - tym razem ulepszony o funkcję pisania komentarzy - gdyż mimo przeprowadzonej zewnętrznej korekty (jeszcze raz dziękujemy tym, którzy nam pomogli - w creditsach zostaliście wyróżnieni) coś mogło nam umknąć.

Co z osiągnięciami znanymi z NEMO i USZIOKa? Zostały one usunięte, gdyż mechanika gry za bardzo na nie nie pozwala, a że fabularnie jest trochę bardziej poważnie, uważamy to za dobrą decyzję. Tym razem liczy się społeczność! Tym jest właśnie globalny pasek postępu, który znajdziecie w głównym menu. Każdy gracz wraz z postępem w grze zdobywa punkty, które są przesyłane do bazy i dodają się do globalnej sumy. Wyznaczyliśmy 5 progów, co 20%, które odblokowują ukrytą zawartość w grze. Nie martwcie się, na pewno uda się wam wszystko odkryć, jedynie od was zależy jak szybko, dlatego rozsyłajcie linki do naszej gry wszystkim zainteresowanym i zaproście ich do tej niezwykłej przygody! Oczywiście, jeśli ktoś nie grał w żadną z części, niech zacznie od pierwszej, by nie zabić sobie radości z grania. Myślę, że przy pomocy solucji, można szybko przejść NEMO i USZIOKa.

NONEZ to nie tylko standardowe przeklikiwanie się przez tekst oraz bajeranckie cutscenki. By przejść całą grę, należy również momentami pogłówkować i wypróbować swój refleks. Wynika to z faktu iż zawarliśmy w naszej najnowszej produkcji minigierki. Programowania było przy nich co niemiara, dlatego nie zapomnijcie podziękować Jabolowi! Mnie osobiście najbardziej ciekawią wasze opinie w związku z nowym designem postaci oraz ich animacją. Już nie mogę się doczekać!

To byłoby na tyle, moi kochani. Zapraszam wszystkich do ściągania i komentowania. Przez najbliższy czas wszyscy będziemy żyli NONEZem, ale potem nadejdzie czas, by odpowiedzieć na ważne pytanie, które zapewne ciekawi wielu z was. A mianowicie: "Co dalej?". Miłej gry!

PS. Gra podobnie jak USZIOK nie wymaga dostępu do Internetu, lecz bez niego nie będziecie wspomagać swoimi poczynaniami paska "global progress'u" oraz system nie będzie mógł sprawdzić w bazie danych postępu całej społeczności co spowoduje, że osoby które dostępu do Internetu nie mają lub go zablokują nie będą w stanie odblokować dodatkowych scen, a co za tym idzie "True Ending'u". Dlatego zalecamy odblokowanie NONEZa w swoim firewall'u - w przypadku systemu AVG z którego korzystamy w ramach naszego studia zapytanie o dostęp do Internetu lub jego zablokowanie pojawia się od razy po włączeniu gry.



niedziela, 2 sierpnia 2015

N.O.N.E.Z. - Data premiery!

Witajcie po raz kolejny! Tym razem "widzimy" się po raz ostatni przed premierą naszej nowej produkcji. Dlaczego właśnie tak? Na to pytanie odpowie wam przedpremierowy filmik, w którym znajdziecie również to, co wiele z was interesuje najbardziej, czyli konkretną datę premiery. Dotarcie do tego punktu było drogą dość długą i wyboistą. Mam tu raczej na myśli trylogię jako całość niż konkretnie ostatnią część historii, której wykonanie wyjątkowo obyło się bez większych problemów co prawdopodobnie wynika z doświadczenia nabytego w poprzednich podejściach.

Przez ostatnie tygodnie chcieliśmy wam przybliżyć zarówno stronę techniczną gry jak i część wizualną. W tym ostatnim poście przed wydaniem gry opowiemy trochę o historii. Nie martwcie się jednak - nie będzie tutaj żadnych spoilerów tylko raczej ogólnikowe stwierdzenia dotycząc idei stojącej za pomysłem na N.O.N.E.Z.-a. Otóż pierwotnym celem tej gry, który przyświecał nam od początku do końca było zamknięcie wątków historii, które naszym zdaniem pozostały otwarte i niedopowiedziane. Dlatego historia, z którą już niedługo będziecie mieli okazję się zapoznać, ma rozjaśnić pewne sprawy i fabularnie spoić poprzednie części. Znajomość poprzednich części nie jest wymagana, aby zrozumieć esencję historii, lecz dla tych, którzy ukończyli zarówno N.E.M.O. jak i U.S.Z.I.O.K.-a, całość nabierze dodatkowego sensu, więc zachęcamy nowych graczy do zapoznania się z naszymi poprzednimi grami.

W każdej z naszych produkcji zawsze staramy się poza główną częścią rozgrywki, która ma zapewnić przyjemność z doświadczania tego specyficznego świata, umieszczać różnorodne metafory i powiązania pomiędzy poszczególnymi częściami. Najistotniejszą rzeczą jest jednak tutaj to, że raczej nigdy nie robimy tego wprost - dajemy tylko delikatne wskazówki mające dać graczom do myślenia i pozwolić im na własną interpretację historii. Tym razem również tak jest i mamy nadzieję, że wielu z was znajdzie sporo frajdy w rozwiązaniu całej zagadki towarzyszącej tej historii. Za przykład takich wskazówek mogę podać sceny na stacji w U.S.Z.I.O.K.-u, w których zauważyć mogliście dwóch naukowców, którzy wyglądali bardzo podobnie i po części współdzielili modele postaci. Pytanie tylko czy to współdzielenie było oznaką naszego lenistwa czy może miało jakoś głębszy sens? I dlaczego naukowiec spotykany w N.E.M.O. również współdzielił ten sam model? Kolejny przykład to uwielbiany przez tłumy dzik - spotykamy go zarówno w N.E.M.O. jak i U.S.Z.I.O.K.-u. Czy to tylko maskotka serii, a może coś czego nikt się nie spodziewał?

Mam nadzieję, że udało nam się was choć trochę zaintrygować. Dla tych, którzy zdecydują się ukończyć N.O.N.E.Z.-a i mieli już styczność z poprzednimi częściami polecam po zapoznaniu się z całością fabuły (również z True Endingiem) usiąść na chwile i zastanowić się, o co tak naprawdę chodziło w tym wszystkim, a być może uda wam się osiągnąć jakąś interesującą konkluzję.

A na sam koniec - obiecana przez Darth Dragon'a petarda w postaci przedpremierowego trailera. Do zobaczenia w dniu premiery!


PS. Dopowiadając trochę do trailera - grę wydamy o godzinie 18:00, co pozwoli wszystkim na równy start. Łączymy się w bólu z tymi, którzy muszą chodzić do pracy, więc staramy się wyjść im na przeciw.

PS2. Nie mogło oczywiście zabraknąć kolejnej tapety.


niedziela, 26 lipca 2015

N.O.N.E.Z. - Część wizualna


Witam wszystkich, moi drodzy, czas na kolejnego newsa! Tym razem przed wami nie programista a osoba, która zajmowała się częścią czysto artystyczną NONEZa, więc takowy temat postaram się zagłębić. Jak pewnie zauważyliście, przygotowałem premierową okładkę naszej gry. Spośród dotychczasowych jest chyba najbardziej tajemnicza, bo posiada na pewno mniej spojlerów niż ta do USZIOKa, gdzie malutkimi literkami opisałem true ending (praktycznie nie dało się go odczytać) i nie prezentuje żadnych postaci (jak ta z NEMO). Ale mimo tego mam nadzieję, że się spodoba.

Ale do rzeczy. Najpierw chcę ostatecznie wyjaśnić sprawę, która już została poruszona w komentarzach pod wcześniejszym newsem - a mianowicie grafikę 3d. Zapowiadam wszem i wobec, że NONEZ to Visual Novel z krwi i kości, gdzie "core experience" praktycznie niczym się nie różni od naszych poprzednich gier. Tzn. są tła, postacie, muzyka i tekst, który przeklikujemy. Od jakiegoś czasu fascynuję się grafiką 3d, dlatego postanowiłem doszlifować swoje umiejętności poprzez wyzwanie, jakim było uczynienie ze zwykłego VN czegoś niezwykłego. Dotychczas cutscenki, które przygotowałem, widziało kilka osób i wszystkie były pod wrażeniem, dlatego zakładam, że wam również się spodobają. Tak, uprzedzam pytanie, silnik Renpy pozwolił nam jedynie na dodanie wyrenderowanych filmików, więc się nie bójcie, że zrobiliśmy grę w 3d.

Więc czemu nie pokazywaliśmy obrazków z samej gry? Ponieważ przygotowałem dla was niespodziankę. Pod koniec 2014 roku kupiłem sobie tablet graficzny i postanowiłem go użyć do kompletnego redesign'u postaci. Było to również podyktowane tym, że większość bohaterów jest kompletnie nowa, więc by wzmocnić wrażenie świeżości wszyscy teraz wyglądają inaczej. Czy design jest ładniejszy? To już sprawa sporna, gdyż zmiany uczyniłem wedle własnego uznania bez szczególnych uzgodnień z Jabolem. Z tego też powodu chciałem nową kreskę zostawić wam do oceny po premierze. Zrozumcie moją decyzję.

A teraz trochę innych aspektów graficznych. Każda z naszych gier była przełomowa w jakimś aspekcie (oczywiście mam na myśli polskie podwórko). NEMO był pierwszy na biało-czerwonej ziemi, USZIOK był największy i najbardziej skomplikowany, NONEZ zaś jest najbardziej dopieszczony wizualnie (i oczywiście programistycznie). Jakiś rok temu pisałem, że mamy plany na VN, ale wpierw muszę znaleźć "coś", co uczyniłoby koleją grę godną miana następcy USZIOKa. Tą rzeczą jest właśnie część artystyczna NONEZa. Wiele tygodni poświęciłem, by wszystko dopieścić i zadbałem nawet o rzeczy tak trywialne jak przejścia między ekranami. Ogólnie to każdy aspekt został poprawiony. Oprócz tego że postacie są całkiem nowe, otrzymały kilka animacji, które powinny przykuć wasze oczy na dłuższą chwilę. Z tłami jest podobnie. Nie wdam się w szczegóły, gdyż popsułbym wam zabawę z odkrywania wszystkich smaczków.

Reasumując - jest na co czekać, a premiera bliżej, niż sądzicie. Na otarcie łez przygotowana przeze mnie tapeta. Powinienem zrobić jeszcze jedną za tydzień, ale to będzie tylko przekąska, bo na główne danie prawdziwa petarda. Do zobaczenia wkrótce!